Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 707 komentarzy

Nowa Architektura Finansowa

Jacek Rossakiewicz - ''Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart'' - Zasady monetyzacji gospodarki. Emisja pełnowartościowych pieniędzy - http://www.rossakiewicz.pl /demokracja/ Rzeczy Nowe - http://www.rzeczynowe.pl

ROZSĄDEK PANUJE W BRAZYLII

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Brazylia zadziwia świat. Emituje pieniądze narodowe i lokalne (kurs 1:1). Stała się pierwszą potęgą gospodarczą Ameryki Łacińskiej i piątą potęgą na świecie. Wszystko to dzięki zastosowaniu ekonomicznych idei J. M. Keynesa,

 

uzupełnionych nowoczesnym, lokalnym monetaryzmem pochodzącym od Sylvio Gesella, (choć bez oprocentowania ujemnego), idei znanych od dziesięcioleci i zaciekle zwalczanych w Europie, w tym szczególnie w Polsce.  Przyczyna sukcesów Brazylijczyków to dążenie do zniwelowania nadmiernych dysproporcji majątkowych, racjonalizm, odwaga, elastyczność i demokracja ekonomiczna teoria Ladislau Dowbora jednego z doradców prezydenta Brazylii Luli da Silva.

W Polsce idee takie wypracował i stosował Jerzy Zdziechowski - chyba jako pierwszy na świecie? Obecnie pracuje nad nimi wąskie grono ekonomistów nurtu obywatelskiego. Ekonomiczny, ortodoksyjny i uznawany nurt liberalny, wypracowany na zamówienie lichwiarzy, oparty na teoriach „trudnego pieniądza” i „zaciskania pasa” dawno stracił jakąkolwiek zasadność, choć za wszelką cenę stara się tego nie zauważyć i rości sobie w dalszym ciągu prawo do określania zasad współżycia społecznego i gospodarczego.

Poniżej prezentuję wybór artykułów prasowych o gospodarce i ekonomii brazylijskiej w 2012 roku. Już czas, aby Polacy przejrzeli i przekonali się, iż świat można zmieniać na korzyść, Pro Publico Bono -  że to jest proste!, że ekonomia nie musi być zagmatwanym oszustwem monetarnym, a wolni ludzie mogą sami emitować dla siebie pieniądze, po to aby uruchamiać produkcję i kupować swoje wyroby,  a nie pozwalać zadłużać się w nieskończoność jak bezwolne marionetki. Najważniejsza jest słuszna etyczna intencja, odwaga, wola działania, solidarne porozumienie ponad rozpasanym ego.

„Trzeba bić w dzwon, a wierni zaczną się schodzić!” Warto popatrzeć na widok Rio de Janeiro. Kto czuwa nad losem Brazylijczyków! Kto jest królem tego miasta i tego kraju. Obecna Prezydent Brazylii, Dilma Rousseff powiedziała z dowcipem, ale wyraźnie: „Bóg jest Brazylijczykiem”.  

 

Ladislau Dowbor: Ulgi podatkowe plus socjal – tak się tworzy wzrost

Doradca byłego prezydenta Brazylii Inacia Luli da Silvy, profesor Ladislau Dowbor tłumaczy, na czym polega gospodarczy "cud Pernambuco".

- Pernambuco – północno-wschodni brazylijski stan – stało się symbolem rozkwitu gospodarczego całego kraju. Po pracę tutaj przyjeżdżają mieszkańcy Sao Paulo i Rio de Janeiro. Na czym polega model Pernambuco?

Z podobną prędkością rozwijają się także inne północno- -wschodnie stany Brazylii. Podczas gdy w 2010 r. wzrost PKB na południu kraju wynosił 4 proc., północny wschód – Paraiba, Sergipe, Alagoas, Ceara – rozwinął się z prędkością 12 proc. Pernambuco zbiera wszystkie laurki, bo stolica tego stanu – 1,5-milionowe Recife – jest zarazem najważniejszym miastem w całym regionie. Niewielu dziennikarzy wybiera się poza Recife, stąd pojęcie cudu Pernambuco.

- Zapytam inaczej, skąd wzrost, o którym Europa może tylko pomarzyć?

Północno-wschodnie stany prezentują się lepiej tylko dlatego, że tło, od którego musiały się odbić, było naprawdę fatalne. Tutejsza gospodarka zawsze była oparta na eksporcie, ale nikt nie dbał o rozwój wewnętrznego popytu i bogacenia się lokalnej społeczności. Niewolnictwo stanowiło podstawę całej produkcji. Przez stulecia wykształcił się specyficzny model oparty na gigantycznych przepaściach społecznych. W ciągu ostatniej dekady swoją słabość region obrócił w siłę. Trzcina cukrowa to dziś główny surowiec dla produkcji biopaliw. Jej wydajność jest ośmiokrotnie większa niż w przypadku amerykańskiej kukurydzy. Ponadto płace są wciąż o wiele niższe niż w najbardziej rozwiniętych regionach kraju. Nie brakuje też wykwalifikowanej siły roboczej. Dlatego przemysł chętnie się tu osiedla.

- Jak biznes reagował na socjalną politykę prezydenta da Silvy?

Wraz z przyjściem do władzy w 2003 r. da Silvy w kraju zapanował specyficzny system gospodarczy. Można go nazwać aktywną społecznie gospodarką rynkową. Lula uznał, że główną barierą w rozwoju kraju jest rozwarstwienie społeczne. W fawelach mieszkała jedna czwarta społeczeństwa. Uruchomił więc system masowej pomocy społecznej.

- Jak do tego się ma ultraliberalna polityka podatkowa wobec firm? W Pernambuco i ościennych stanach przedsiębiorca zapłaci o 75 proc. mniejszy CIT niż w innych regionach Brazylii.

Pierwotny impuls dały społeczne dotacje. Z dnia na dzień 60 mln ludzi dotąd odciętych od systemu, bez pracy i dokumentów dostało własne pieniądze, które mogli wykorzystać na zakupy żywności i innych dóbr podstawowych. Pojawił się popyt wewnętrzny, a co za tym idzie zaczęła się rozwijać lokalna przedsiębiorczość. Silny popyt wewnętrzny generuje dziś ok. 60 proc. PKB. 

- Połączenie ultraliberalizmu i socjalu dało boom indywidualnej przedsiębiorczości?

Brazylijczycy są tak kreatywni, że mają swoje lokalne waluty. Zamiast walczyć z tym zjawiskiem, zaproponowaliśmy, by każda gmina mogła otworzyć własny bank potrzebny do druku pieniądza. Lokalne waluty nie zagrażają realowi, bo są z nim powiązane (kurs jeden do jednego). Nie ma też inflacji, bo wraz ze wzrostem masy pieniężnej rośnie też produkcja. W kraju funkcjonuje dziś kilkadziesiąt takich walut. Niektóre mam w portfelu. Np. kapibary (od nazwy lokalnego zwierzęcia). Istnieje specjalny bank Kapibar, gdzie drukowane są banknoty. Mają numer wodny, znaki wodne czy hologram. 

- Rząd nie boi się przekroczyć tej niebezpiecznej granicy, po której państwowa pomoc zacznie zniechęcać Brazylijczyków do jakiejkolwiek aktywności?

Do tego bardzo daleko. Subsydia dla biednych w Brazylii stanowią 15 proc. wszystkich wydatków budżetowych. To nie jest wiele, biorąc pod uwagę to, jakie korzyści ma gospodarka. Stanęliśmy po stronie biednych i temu zawdzięczamy cud gospodarczy w Brazylii.

Wywiad z Ladislau Dowborem  

Autor: Nino Dzikija

Dziennik Gazeta Prawna

 

 

Migracja zarobkowa: Brazylia potraktowała Hiszpanię jak kraj Trzeciego Świata

Brazylia wprowadza dodatkowe restrykcyjne wymagania dla osób przyjeżdżających z Madrytu czy Barcelony. Nowe przepisy to nie tylko dyplomatyczny policzek dla Hiszpanii, która została potraktowana jak kraj Trzeciego Świata.

To przede wszystkim poważny problem dla młodych bezrobotnych Hiszpanów, dla których Brazylia w ostatnich latach stała się jednym z najatrakcyjniejszych kierunków migracji zarobkowej.

Hiszpania ma obecnie najwyższe bezrobocie w Unii Europejskiej – 23 proc. Odsetek młodych osób bez pracy jest jeszcze bardziej uderzający – prawie 50 proc. W połowie lutego 60 proc. Hiszpanów w wieku produkcyjnym deklarowało, iż mogłoby wyjechać z kraju w poszukiwaniu pracy (pod koniec 2011 r. było to 42 proc.). I nie są to tylko puste słowa – w ubiegłym roku z Hiszpanii wyemigrowało ponad pół miliona osób, a od 2008 r. opuściło ją na stałe 300 tys. osób w wieku od 18 do 25 lat.

Brazylia była dotychczas drugim (po Argentynie) najważniejszym kierunkiem hiszpańskiej emigracji w Ameryce Łacińskiej. Jej główne zalety to kulturowa bliskość, podobny język i przede wszystkim imponujące zarobki. W przypadku menedżerów czy specjalistów płace są tam wyższe niż w USA czy Europie. W 2011 r. Brazylia wydała 40 tys. pozwoleń na pracę dla Hiszpanów. O 10 tys. więcej niż w 2010 r. Ale według ekspertów to tylko wierzchołek góry lodowej – na czarno może pracować nawet kilkakrotnie więcej imigrantów. To właśnie w nich są wymierzone nowe brazylijskie przepisy. Od 2 kwietnia każdy hiszpański „turysta” będzie musiał spełnić dodatkowe warunki, żeby dostać się na terytorium Brazylii. Na lotnisku służby imigracyjne sprawdzą, czy ma co najmniej 80 euro na każdy dzień pobytu, potwierdzoną i opłaconą rezerwację hotelu, paszport ważny co najmniej pół roku i bilet powrotny z wpisaną datą. Ci, którzy chcą się zatrzymać w prywatnych mieszkaniach, będą musieli mieć przy sobie zaproszenie od gospodarza potwierdzone przez notariusza.

 

Mimo że nowe wymagania będą obowiązywać tylko Hiszpanów, brazylijskie MSZ w krótkim uzasadnieniu stwierdziło, że przepisy... nie są w nich wymierzone. Według Antonia Patrioty, szefa brazylijskiej dyplomacji, regulacje odzwierciedlają jedynie (stosowaną również przez UE) zasadę wzajemności w regulacjach emigracyjnych. Hiszpański MSZ na afront zareagował pojednawczo i ograniczył się do stwierdzenia, że relacje między dwoma krajami są „znakomite”. Nie ma zresztą innego wyjścia. W przeciwieństwie do Hiszpanii, Brazylia jest krajem zyskującym na znaczeniu. Dowodem jest to, że w zeszłym roku stała się szóstą największą gospodarką świata, a w najbliższych latach zorganizuje dwie wielkie imprezy sportowe – mistrzostwa świata w piłce nożnej (2014) i letnie igrzyska olimpijskie (2016).

Autor: Stanisław Rajewski

Dziennik Gazeta Prawna

 

Brazylia zaostrza restrykcje wjazdowe wobec Hiszpanów

Bilet powrotny, 80 euro na każdy dzień pobytu i potwierdzenie opłaconej rezerwacji hotelu to podstawowe wymogi, jakie wprowadza Brazylia wobec obywateli hiszpańskich, którzy chcą odwiedzić ten kraj. To odpowiedź rządu brazylijskiego na hiszpańskie restrykcje.

Ogłoszona w czwartek zapowiedź wprowadzenia tych przepisów, które wejdą w życie 2 kwietnia i dotyczyć będą jedynie Hiszpanów przybywających do Brazylii, jest odpowiedzią na identyczne hiszpańskie restrykcje wobec przybyszów z Ameryki Łacińskiej wprowadzone zgodnie z normami Unii Europejskiej.

Inni obywatele krajów strefy Schengen przybywający jako turyści do Brazylii nie będą musieli spełniać tych wszystkich wymogów, aby móc opalać się na słynnych brazylijskich plażach.

Brazylia, kraj Ameryki Łacińskiej najczęściej odwiedzany przez Hiszpanów, zastosuje je "na zasadzie wzajemności" - oświadczyło brazylijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Współpracy.

Jest to odpowiedź Brazylii na odmowę prawa wjazdu do Hiszpanii wobec obywateli Brazylii. W pierwszym kwartale 2008 roku wielu Brazylijczyków, którzy nic nie wiedzieli o ograniczeniach wprowadzonych przez Hiszpanię, dowiedziało się na granicy, że nie mogą jej przekroczyć.

Wywołało to w Brazylii oburzenie i protesty władz.

Od 2 kwietnia każdy obywatel hiszpański udający się do Brazylii będzie musiał wykazać się posiadaniem na koncie bankowym odpowiednich środków (co najmniej 80 euro na każdy dzień planowanego pobytu w tym kraju).

Jeśli chce zamieszkać u kogoś prywatnie, potrzebne będzie zaproszenie poświadczone przez brazylijskie władze lokalne.

Do 90 dni pobytu Hiszpanie, podobnie jak obywatele innych krajów UE, nie będą potrzebowali wizy brazylijskiej.

PAP

 

Brazylia chce zarobić na chińskim boomie gospodarczym

Brazylia chce wykorzystać boom gospodarczy swojego największego partnera handlowego.

 

Brazylia poprosiła Chiny o wpuszczenie większej liczby jej wyrobów przemysłowych na rynek wewnętrzny Państwa Środka – podało BBC. Ponadto zwróciła się o dobrowolne zmniejszenie skali chińskiego eksportu w trosce o kondycję rodzimego przemysłu.

Tematy te zostały poruszone podczas wizyty wicepremiera Chin Wanga Qishana w Brasilii.

Jak podaje BBC, Brazylia, największe państwo Ameryki Łacińskiej, ma 11,5 mld dolarów nadwyżki w handlu z Chinami, do których eksportuje przede wszystkim surowce.

Brazylijscy przedsiębiorcy chcą zdobyć pozycję także na chińskim rynku wyrobów przemysłowych i skorzystać na szybkim rozwoju azjatyckiej gospodarki. Na przykład Embraer, brazylijski producent samolotów uczynił ambasadorem swojej marki aktora Jackie’go Chana. Za jego sprawą ma wzrosnąć popyt na brazylijskie odrzutowce wśród chińskich bogaczy.

 

Brazylia, a nie Chiny, jest największą konkurencją ideową dla Zachodu

Brazylia, a nie Chiny, jest największą konkurencją ideową dla Zachodu, zbudowała bowiem model ekonomiczno-polityczny oparty jednocześnie na wzroście gospodarczym i redystrybucji dóbr, a w dodatku demokratyczny. Teraz rusza z tą ofertą w świat i odnosi sukcesy.

W Brazylii trwa operacja sukcesja, czyli kontrolowany transfer władzy przez prezydenta do wyznaczonego następcy, proces ten znaliśmy dotychczas z Rosji. Wszystko w majestacie prawa i demokracji. Nie słychać protestów, przeciwnie, zachwyty, że dotychczasowa linia będzie kontynuowana.

W ubiegłotygodniowych wyborach prezydenckich pierwsze miejsce zajęła Dilma Rousseff  naznaczona przez obecnego prezydenta Luiza Ignacio Lula da Silva zwanego potocznie Lulą. To on jest symbolem nowego systemu, lecz zapoczątkował go jeszcze poprzedni prezydent Fernando Henrique Cardoso. Rousseff czeka jeszcze druga tura wyborów, ale nawet gdyby nie wygrała, jej rywal też ma zamiar iść drogą Luli. Brazylia konsekwentnie buduje model państwa, który – w przeciwieństwie do modelu chińskiego łączącego komunizm, kapitalizm i konfucjanizm – stał się atrakcyjny nie tylko na lokalnym, ale i globalnym rynku idei.

Zachód ma demokrację oraz prawo chroniące obywatela przed państwem, ale cierpi na zapaść gospodarczą, Chiny zaś wprawdzie kwitną, ich PKB szybuje w niebo, człowiek jest tam jednak nikim nie tylko dla władz centralnych, ale i najmarniejszych urzędników lub kapitalistów na prowincji. Pomiędzy jednostką i rodziną a państwem oraz wspieranym przez nie kapitałem nie ma żadnych barier ochronnych. Brazylia od trzech dekad kroczy inną drogą.

Bóg jest Brazylijczykiem

System brazylijski zasadza się na trzech filarach. Pierwszy to stymulacja wzrostu gospodarczego. W tym roku PKB Brazylii zwiększy się o ponad 7 proc., a gospodarce przybędzie 2,5 mln miejsc pracy. Rząd – jak w Chinach, Korei Południowej, a wcześniej Japonii – nie daje kapitałowi całkowicie wolnej ręki, lecz określa cele do osiągnięcia. Realizują je przedsiębiorcy prywatni i firmy państwowe. Narzędziem zachęty oraz kontroli są ulgi podatkowe, koncesje, dotacje publiczne. Zadaniem numer jeden była samowystarczalność energetyczna. Została osiągnięta dzięki inwestycjom w elektrownie wodne i produkcję biomasy. Dziś trzy czwarte energii zużywanej w Brazylii pochodzi ze źródeł odnawialnych; dla porównania UE w swoich najambitniejszych planach chciałaby doprowadzić do tego, by w jej wypadku była to jedna trzecia. Ekolodzy i obrońcy Indian protestują, że ceną za ten sukces jest dewastacja krajobrazu i wykarczowanie piątej części puszczy amazońskiej pod uprawy energetyczne, ale teraz Brazylia nie musi obawiać się odcięcia dostaw surowców albo embarga.

Mało tego, u wybrzeży kraju odkryto złoża ropy szacowane na 25 do 100 mld baryłek. Brazylia ma szansę w ciągu dekady dogonić Wenezuelę w eksporcie czarnego złota. Nie tylko będzie więc samowystarczalna, ale może stopniowo uzależnić od swoich dostaw cały kontynent. – Bóg jest Brazylijczykiem – zakrzyknęła Rousseff na wieść o odkryciu ropy. Typowa latynoska emfaza, nie sposób jednak nie zauważyć, że sprawdza się tu powiedzenie: odważnym sam Bóg sprzyja. Rząd planuje, że w 2026 r. kraj stanie się piątą gospodarką świata, już teraz wytwarza on trzy czwarte PKB Ameryki Łacińskiej. Wkrótce Brazylijczycy będą mogli uczciwie powiedzieć – Ameryka to my.

Drugi filar systemu, który od imienia prezydenta można dla uproszczenia nazwać lulizmem, to redystrybucja. W Europie straciła dawny powab, odeszła od niej nawet Szwecja. Brazylia przeciwnie. W jej wypadku jednak nie chodzi o transferowanie pieniędzy od bogatszych do biedniejszych za pośrednictwem aparatu państwowego w imię mętnie zdefiniowanej sprawiedliwości, ale o poszerzanie grona konsumentów. Brazylia bowiem, w przeciwieństwie do Chin, stoi głównie popytem wewnętrznym, nie eksportem. Bogactwo nie może zatem kumulować się w wąskich klasach społecznych, ponieważ dławi to rozwój gospodarczy. Programy redystrybucyjne mają na celu wyrwanie biednych z pęt niemożności i uczynienie z nich obywateli oraz pełnoprawnych uczestników życia gospodarczego. Najważniejszy to Bolsa Familia, w ramach którego 44 mln ludzi dostały dotacje na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych oraz edukację dzieci. Kolejny to pokojowa pacyfikacja faweli, głównie w Rio de Janeiro, kontrolowanych dotychczas przez gangi. Główną bronią rządu są tu inwestycje w infrastrukturę slumsów i placówki edukacyjne. W efekcie obu programów oraz stymulowanego przez władze wzrostu gospodarczego brazylijska klasa średnia dorobiła się w ostatnich latach 30 mln nowych członków. Większość z nich oddaje teraz rządowe pieniądze w formie podatków od swoich większych przychodów. Inwestycja się opłaciła.

Świat to my

Trzecim filarem lulizmu jest solidaryzm na arenie międzynarodowej. Brazylia ustawiła się w pozycji promotora i obrońcy świata rozwijającego się. Chce być jego głosem. To ona najtwardziej lobbowała za ożywieniem G20, powołanej już 11 lat temu, ale do niedawna martwej struktury zrzeszającej najbogatsze kraje globu. Prezydent Lula najostrzej krytykował Zachód na szczycie grupy w Londynie w 2009 r. i to w imieniu wszystkich państw rozwijających się. Obama uznał go nawet za najbardziej popularnego polityka świata. W końcu Brazylia nie chce wcale walczyć z Zachodem na wzór dyktatora Wenezueli Hugo Chaveza, ale konkurować z nim jak równy partner przestrzegający tych samych zasad. Państwo to domaga się też przyznania mu stałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, wchodzi aktywnie w międzynarodowe struktury finansowe – Bank Światowy i MFW.

Brazylii wciąż daleko do lidera świata rozwijającego się, ale de facto przewodzi już Ameryce Południowej i ma szansę na sukces w Afryce. Głównie z myślą o niej uruchomiła w maju TV Brasil International, stację, która poprzez Mozambik transmituje programy do 49 narodów Czarnego Lądu. Poza tym inwestuje na potęgę, np. w bankowość w Angoli. Łączne inwestycje zagraniczne Brazylii w 2008 r. sięgnęły 21 mld dolarów, w tym roku będą pewnie jeszcze większe.

Lulizm nie zlikwidował problemów strukturalnych Brazylii, które podminowują jej rozwój, choćby koncentracji własności ziemi w rękach latyfundystów, wielkiej liczby ubogich wykluczonych z życia politycznego i gospodarczego, deforestacji Amazonii, przestępczości, w tym władzy gangów w fawelach, słabej edukacji, ale przynajmniej wziął byka za rogi i od trzech dekad mocno go trzyma.

Dziesiątki krajów rozwijających się w Ameryce Łacińskiej, Afryce, a nawet Azji mają silny potencjał wzrostu, a jednocześnie negatywny lub wręcz wrogi stosunek do Zachodu, nie chcą one jednak iść drogą chińską, zbyt ekskluzywną i brutalną. Brazylia oferuje im tymczasem model rozwoju dostosowany do ich warunków społecznych, dobrze komponujący się z zasadami rządzącymi wspólnotą międzynarodową, a do tego skuteczny, dający wymierne bogactwo oraz wpływy polityczne. I najwyraźniej to lulizm, a nie demokracja w stylu zachodnim zapanuje w XXI wieku nad całymi połaciami naszego globu.

Autor: Andrzej Talaga

Dziennik Gazeta Prawna

 

KOMENTARZE

  • Nie wszystko da się przenieść
    Ciekawe ale aż tak różowo to nie jest:

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/757104,854700-Brazylia-pobudza-gospodarke.html
    Brazylia ma też bonusy od losu, świetne warunki klimatyczne dla rolnictwa, tanią energię z wody oraz bogactwa naturalne. Energetyka wodna zaspokaja 75% potrzeb kraju.
    http://m.interia.pl/biznes/news,1706042

    Preferencje dla inwestorów ściągają kapitał, a tanich robotników w brud. Więc warto się przyglądać ale nie wszystko da się przenieść na nasz grunt.
    Trochę informacji znajduje się też tu:
    http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86196.asp?soid=B93F2459CF9A4B6AB9164998BBBB658B

    Brazylia może sobie pozwolić na takie eksperymenty, bo nie ma na szyi finansowego stryczka
  • @Cezary Bialik 06:24:46
    http://www.rp.pl/artykul/956402.html
  • @Cezary Bialik 07:21:15
    Na początku roku wieszczono odbicie jak było w linku wyżej.
    http://www.psz.pl/tekst-41175/Brazylia-najwolniejszy-wzrost-gospodarczy-od-2003-roku
  • Dobry artykuł i szerzenie idei
    pieniądza lokalnego, podobnie jak w Szwajcarii.
  • Mimo utrzymania socjalu w niektórych miejscach obniżyli CIT.
    A nie z połączenia socjalu z obniżeniem podatków. Gdyby znieśli socjal to dopiero byłby wzrost. Poza tym nie mają unijnego rozpasania gospodarczego.
    Myślę, że stoi za tym doświadczenie godne hodowcy owiec, który odkrył, że owca obdarta ze skóry nie da już wełny.
  • Autor
    "..Wszystko to dzięki zastosowaniu ekonomicznych idei J. M. Keynesa,"

    U nas nie wyjdzie, nie da się a to wszystko przez nadprodukcję w czasach PRL i późniejszych dyplomowanych idiotów ekonomicznych i nie tylko, którzy będąc na wysokich stanowiskach w rządzie uwierzyli w swoją "mądrość", która nie POzwala im wznieść się POnad standarty ekonomii politycznej socjalizmu. Pzdr
  • @Mirosław Dakowski 09:48:06
    Nie zmienia to faktu ,że on jest.
    Im bardziej będzie bolało jego zdejmowanie tym większą rozwagą będziemy się wykazywać przy wyborze naszych następnych „dobrodziei”.
    Taką mam nadzieję.
    Pierwszym krokiem powinno być uzmysłowienie, że nie ma czegoś takiego jak bezpłatna służba zdrowia i edukacja. A urzędnik i Tusku, ma płacone z tego co zabrano „robotnikowi”.
  • @Marek1taki 09:12:06
    Ekstra tekst:BRAWO !
    "doświadczenie godne hodowcy owiec, który odkrył, że owca obdarta ze skóry nie da już wełny"

    My musimy to z całą stanowczością uświadomić namacalnie polskim hienom rządowym,bo w tym jest nasza siła !
  • Jacku, skomentuj: "Pojmijmy więc wreszcie w co się tu gra i przestańmy się zachowywać jak 19 letnia Barbara Ostrzeńska."
    "Musimy jednak zdać sobie sprawę z tego, że tak jak wszystko wcześniej, tak i owe kartki na cukier były wynikiem jakichś szantaży czyli tak zwanych ustaleń międzynarodowych, które podjęto gdzieś, w lśniących gabinetach daleko od nas. Musimy zdać sobie sprawę, że nie była to konsekwencja złej gospodarki, bo coś takiego istnieć może na poziomie gospodarstwa domowego, a nie na poziomie państwa. Gospodarki państwowe bowiem psute są celowo. Nie ma takiego systemu, którego nie dałoby się po protu doinwestować kredytem, zdyscyplinować karami i nagrodami oraz popędzić do przodu jakąś ideologią, a niechby wymyśloną na poczekaniu. Tak więc w pewnej chwili komuś nie spodobało się, że w Polsce są te budowy, ta nędzna trasa do Katowic i inne rzeczy i postanowił to zepsuć. "


    http://coryllus.salon24.pl/476865,kaczynski-gierek-starynkiewicz
  • @RICO 10:33:50
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • Potrzebna jest suwerenność!
    Żeby wprowadzać takie rozwiązania, potrzebna jest suwerenność. Nikt nam jej nie podaruje, a Polacy nie mają ochoty jej sobie sami wziąć. Brak determinacji w dążeniu do potrzebnych zmian sprawia, że rządzący udają, że rządzą, a rządzeni udają, że jest im dobrze. Dopóki ta paranoja będzie trwać, dopóty nic się istotnie nie zmieni.
  • Brazylia to okupant ziem indiańskich i w dalszym ciągu żyje z grabieży
    cudzego.
  • @Cezary Bialik 06:24:46
    jak naród głupi, to dał sobie stryczek założyć. Ci co głosowali za PO, mają mety za granicą, i tych długów nie będą spłacali.
  • @Marek1taki 09:12:06
    "Gdyby znieśli socjal to dopiero byłby wzrost. "

    chyba zgonów.
  • @Cezary Bialik 10:06:26
    a kto nie wie, że nie ma bezpłatnej służby zdrowia ?

    Dlaczego uważasz, że tylko Ty nie jesteś idiotą ?
  • @Analityk 12:11:09
    Polak Polakowi wilkiem, dlatego wielu wzięłoby sobie ową suwerenność z Niemcem, ale nie z drugim Polakiem.
  • Proszę autora o wyjaśnienie !
    Jest dużo nieścisłości ale może to wynika z obszerności opracowania !
    Proszę o precyzyjne określenie LULIZMU,jego wpływu na wzrost przy tej producji pieniądza narodowego i lokalnego.
  • @interesariusz z PL 13:05:31
    poczatki suwerennosci,przeciez swym przemowieniem pisanym przez kogos., zaproponowal szef tzw.- dyplomacji-, historycznej w Berlinie...
    W Niemczech ludzie KLERU u wladzy GAUCK,Aniela-corka Pastora.
    Brazylia-kraj katolicki,moze miec boom majac swa religie,Singapur kraj roznych religi,Malazja-muzulmanska,religia,Izrael silne religijne panstwo,Japonia panstwo religijne,Rosja Putin religia,czyzby tylko w Polsce religia jest problemem lub tez narod tam ma ze soba problem ???
    Ja staje sie wierzacym gdy spogladam we wszechswiat, patrzac na gwiazdy przy jednoczesnym zapomnieniu wszystkich religi na ziemi ???

    Pytanie "Czy wierzacy lub nie wierzacy ma prawo zaklocac spokoj wierzacemu lub niewierzacemu w ich jej uprawianiu lub rozumowaniu"?
  • @interesariusz z PL 13:02:51
    Gdyby było tak jak Pan uważa,iż wiedza jest powszechna. Nie było by takiej wojny w obronie państwowych placówek.
    Ponadto jest pewna różnica pomiędzy wiedzą a pełną świadomością.
    Jakie ma dla mnie znaczenie, czy usługę wykona prywatna czy publiczna placówka, za pieniądze z mojego ubezpieczenia
    Koszyk świadczeń gwarantowanych powstaje chyba 10 lat. Czemu? Bo po jego powstaniu okaże się ,że coś się „należy” a coś nie, i trzeba za to zapłacić. Dopóki to nie jest wyłożone jasno problem, rozmywa się w kolejkach i powracających zadłużeniach służby zdrowia.
    A NFZ kreuje się na pana życia i śmierci bo może coś dofinansować a coś nie. Utrwala się wrażenie ,że państwo coś daje.
  • @Jacek Rossakiewicz
    5 x *

    Niby nie na temat jednak na temat http://nikander.nowyekran.pl/post/84891,spoleczna-gospodarka-rynkowa-atak-na-pierwsza-linie-okopow

    Pozdrawiam
  • zeby takie cuda tworzyc to kraj musi byc wolny ...
    Polska praktycznie jest sprzedana, a do tego lud okropny ...Polska mogla byc przykladem dla swiata ze swa solidarnoscia ...ale juz dawno przeminelo zniszczone przez okupanta i tepote tubylcow ...
  • @Marek.Lipski 15:46:42
    Zniszcycie tylko pis ze swym dopbrodziejem ...I
    w Polsce bedzie raj ...)))

    W tym miejscu nalezy przypomniec, ze to wlasnie pis - walczy w Polsce o system solidarnosci - jak to sie skonczy - patrzac dookola to raczej nie trudno przewidziec ...

    ...patrzycie na Brazylie, Niemca a nawet Szwajcarie a u siebie nie widzicie ....)))
  • @autor
    Nie jestem specjalistą, ale sądzę że sukces Brazyli częściowo spowodowany jest "układem otwartym" jej gospodarki (układ zamknięty to państwo z b. małymi bogactwami naturalnymi i dużą liczbą ludności, USA 200 lat temu były typowym układem otwartym - ziemia, bogactwa naturalne; praktycznie za darmo), no więc moim zdaniem Brazylia "dorosła" technologicznie do skonsumowania swojego "układu otwartego"
  • @bodziopl 16:44:47
    sugerujesz, ze za 2oo lat Brazylia dorowna USA ...I
    Polacy nad Wisla zawiedzeni - beda musieli rozejrzec sie za nowym krajem z ktorego beda mogli czerpac przyklad ...)))
  • @moher 06:47:42
    Panie Moherze,

    "Trzymajmy kciuki by Brazylia dalej byla pod Boza opieka i miala szczescie do dobrych rzadow."

    Niech się Pan zdecyduje - albo kciuki, albo Bóg, albo mianie szczęścia.

    Ja już wybrałem, z bezmyślnych zabobonów się już wyleczyłem. Czego i Panu życzę. Pozdrawiam.
  • @autor
    Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, zostanie stworzony prawdziwy plan rozwoju dla Polski, który będzie potrafił czerpać z takich wzorów i potrafił przenieść i dostosować je do naszej specyfiki.

    Oczywiście 5 za wpis
  • @victor 16:50:52
    no nie do końca; sugeruję raczej że w ekonomii brakuje takiego rozróżnienia układ otwarty - zamknięty, jeszcze raz obrazowo: kolonizacja nowych ziem, a może i planet; to typowy układ otwarty - dostajesz coś "niczyjego" (albo indian, ale ich się łatwo wymordowało), modelem układu zamkniętego jest n.p.: jakaś mała przestrzeń, biedna, bez wymiany ze światem zewnętrznym. Czy z układu zamkniętego można zrobić otwarty, no można ( przykładowo skolonizować sąsiednią wolna wyspę, albo ... pozbyć się n.p. 80% ludzi z "wyspy")
  • @bodziopl 17:06:44
    Wbrew pozoro Indianie nie byli swietoszkami ...A
    tak na marginesie - zawsze ktos byl pierwszy - mowi sie, ze w Ameryce przed Indianami byli Lomzycy ...

    Dosskonale rozumie uklad otwarty - dostajesz ziemie siekiere i heja - oczywiscie jakosc ziemi zalezala od miejca, ktore zajoles w wyscigu ...Albo

    jak cie ktos nie odwalil.

    ...lezka w oku sie kreci, ze takie czasy juz minely - nic, ostala sie nam jeno Brazylia - kiedy czas na Afryke ...
  • Polski Naród powinien brać przykład z Brazylii, Chin, Szwajcarii
    Doskonały artykuł. Dziękuje Jacku.
    Takich własnie nam potrzeba najwięcej.

    Oczywiście, nie wszystko i łatwo dałoby się przenieść, do Naszego Kraju.
    Brazylia jest olbrzymim i zasobnym krajem - geopolitycznie suwerennym.

    Polska najpierw musi odzyskać suwerenność w oparciu o Ruch Narodowy
    Trzeba znaleźć również przywódców i ekspertów, których zadaniem będzie rozwój Naszego Kraju w interesie Polskiej Racji Stanu.

    Należy brać przykłady Brazylii, odnośnie rozmaitych rozwiązań - jak wyżej Chin - odnośnie przedsiębiorczości i pracy - jako jedynego kreatora wartości i Szwajcarii - w ramach demokracji obywatelskiej i obronności.

    Ale to długa droga. Mam nadzieję, grupa zaprzyjaźnionych ekspertów będzie się z nami dzielić doświadczeniami - kiedy przyjdzie czas.

    Pozdrawiam NowoRocznie.

    Ryszard Opara
  • Pozostajac w temacie ...Brazylia
    To
    zachodzi tu pytanie - skad Brazylijczycy cierpia wzorce ...czyzby nie z polskiej solidarnosci i polskiego papieza.
  • @Ryszard Opara 18:08:49
    „Chin - odnośnie przedsiębiorczości i pracy”
    Jak to mówią kopara mi opadła
  • @Cezary Bialik 18:22:03
    Skaczy sie jak zwykle w objeciach ...Rosji.
  • @interesariusz z PL 13:05:31
    Mimo to trzeba szukać porozumienia.
  • @Michał Dzienisz 18:23:22
    Szanowny Panie,

    Ja piszę to co mi serce i rozum dyktuje. Pana zdaniem to głupoty, kłamstwa i w ogóle nie wiadomo co.

    A może Pan przestałby czytać moje artykuły, komentarze i Nowy Ekran.
    Nie szkoda Panu na to czasu i nerwów?

    A może by tak trochę kultury?

    A może Pan założy swój własny portal i tam będzie pisać swoje madrości.

    Życzę powodzenia i pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @NUS 10:28:34
    Cytat:
    Wystarczy tylko pozbawić władzy nad pieniądzem. Niech się wezmą do prawdziwej pracy. (koniec cytatu).

    Przepraszam bardzo, ale wielokrotnie na swoim blogu uprzedzałem, że nie będę usuwał wpisy zawierające słowa wulgarne oraz obraźliwe dla innych.

    Proszę formułować swoje wypowiedzi merytoryczne bez tych słów. Czasami, kiedy jest to możliwe, treść merytoryczna komentarza będzie zachowana i prezentowana w cytacie.

    Pozdrawiam i proszę o zrozumienie - chodzi o utrzymanie kultury wypowiedzi na blogu.
  • @policjant łapówkarz 10:51:59
    Cytat:
    @NUS 10:28:34
    Zgadzam się w pełni z Sz. Panem . Wiem, że jestem tutaj postrzegany w zakresie słownictwa jako "autsajder" :-) ...ale w dzisiejszych casach, a szczególnie w Polsce która już ginie na naszych oczach trudno jest o kulturę wyrażania się. Zresztą obecnie nie o to chodzi, tylko o czyny. Ale jak to tutaj ktoś dobrze powiedział; z kim czynić, jak lemingi śpią i pozwalają na bycie niewolnikami żydowskiej mamony. (koniec cytatu).

    Uzasadnienie jak wyżej, w odpowiedzi dla NUS.
  • @Prezydent RzBiK 11:26:55
    Pytasz o kryteria precyzji zapisu. O dosłowność i wierność prawdzie lub o polityczne wyważenie płynące ze świadomości wielu uwarunkowań. Poważnym argumentem za kulturą wypowiedzi są wartości etyczne, szacunek dla człowieka nawet wówczas, kiedy jest on oponentem. Zasada „miłości do nieprzyjaciół” wydaje się irracjonalna, ale to ona pozwala przerwać wojnę lub uniknąć zemsty rodowej. Jest to więc w istocie głęboki racjonalizm.
    Działania zdecydowane, podejmowane w obronie narodu lub mniejszej grupy społecznej dopuszczają walkę, która powinna być prowadzona metodami dostosowanymi do stopnia rzeczywistego zagrożenia. Prawdziwą tragedią na wojnie jest tchórzostwo. Mordowanie kobiet i dzieci w Palestynie, przez opanowanego lękiem żołnierza jest niedopuszczalne. Bez względu na jego podejrzenie, iż mogą one stanowić zagrożenie. Pisał o tym np. Norman Finkelstein.
  • @Analityk 12:11:09
    Cenne slowa.
  • @interesariusz z PL 12:57:05
    Kiedyś tak było. Dzisiaj Brazylijczycy to już niemal jeden naród. Lula da Siva miał 80% poparcia.
  • @RICO 13:13:41
    Lulizm to termin wprowadzony przez p. Andrzeja Talaga. On wyróżnia w nim trzy filary:

    1. Pierwszy to stymulacja wzrostu gospodarczego. Realizują to przedsiębiorcy prywatni i firmy państwowe. Narzędziem zachęty oraz kontroli są ulgi podatkowe, koncesje, dotacje publiczne, a sprzyja temu istnienie bogactw naturalnych i chęć do pracy u ludzi którym nie powodzi się jeszcze najlepiej.

    2. Drugi filar systemu Talaga nazywa niesłusznie redystrybucją. W istocie tutaj właśnie dobywa się dystrybucja nowych środków rozliczeniowych. Emisja pieniędzy, które maja na celu wyrwanie biednych z pęt niemożności i uczynienie z nich obywateli oraz pełnoprawnych uczestników życia gospodarczego. Lula mówił ”uczyńmy z biedaków konsumentów” i zaczął realizować program Bolsa Familia, w ramach którego 44 mln ludzi dostały dotacje na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych oraz edukację dzieci. Inwestycja się opłaciła. Większość z obdarowanych oddaje teraz rządowe pieniądze w formie podatków od swoich większych przychodów..
    Pieniądze lokalne służyły rozwojowi najbardziej zacofanych regionów kraju. Ludzie emitowali je według potrzeb, a jednocześnie emisja nie powodowała inflacji w regionach bardziej zamożnych, bo była ograniczona terytorialnie. Racje istnienia takiej emisji jest niezaspokojenie potrzeb i konieczność pracy. Pieniądz zaś jest katalizatorem w działalności gospodarczej. Wymiana towarowa nie rozwiązuje bowiem wszystkich problemów, jej rola jest ograniczona.

    3. Trzecim filarem lulizmu jest solidaryzm na arenie międzynarodowej. Brazylia ustawiła się w pozycji promotora i obrońcy świata rozwijającego się. Dodajmy - głownie w krajach Ameryki Łacińskiej.
  • @rekju3 14:00:43
    Cytat:
    Pytanie "Czy wierzacy lub nie wierzacy ma prawo zaklocac spokoj wierzacemu lub niewierzacemu w ich jej uprawianiu lub rozumowaniu"?
    (koniec cytatu)

    Podstawą jest Pokój pomiędzy ludźmi. Pokój w sprawiedliwości i miłości bliźniego. Miłość jest najważniejsza.
  • @Michał Dzienisz 14:44:47
    Przepraszam bardzo, ale wielokrotnie na swoim blogu uprzedzałem, że nie będę usuwał wpisy zawierające słowa wulgarne oraz obraźliwe dla innych. Proszę formułować swoje wypowiedzi merytoryczne bez tych słów.
  • @Marek.Lipski 15:45:04
    Brazylia wciąz sie rozwija. Na pewno daleko jest do ideału, ale kierunek jest wlasciwy. Ladislaw Dowbor mówił, że obecnie gospodarka Brazylii kręci się na 50%, ale po nastepnych dwóch kadencjach Luli da Silva, ma szansę kręcić się na 80%. W sumie będzie to 20 lat przeprowadzanych konsekwentnie reform.
  • @victor 15:46:52
    Tak to prawda, ale trzeba zacząc od nowa, nie ma innego wyjścia.
  • @bodziopl 16:44:47
    Niestety nie jest tak jak Pan pisze. Słabościa Brazylii jest to, że prawica nie zgadza sie na sprzedaż, czy tez obdarowanie ziemią Brazylijczyków. Egoizm prawicy (związki z USA) jest hamulcem. Siły postepowe w tym kraju to Lewica - cóż, inna pókula :)
  • @frasobliwy 17:05:08
    Dziekuję i podzielam Pana nadzieje!
  • @Ryszard Opara 18:08:49
    Dziękuja za życzenia i skladam wzajemnie.

    Cytat:
    "Mam nadzieję, grupa zaprzyjaźnionych ekspertów będzie się z nami dzielić doświadczeniami - kiedy przyjdzie czas."
    (koniec cytatu)

    Potrzebne jest współdzialanie i szeroki front nowej solidarności. Każdy inteligentny czlowiek sie przyda i każda para rąk do pracy. Tymczasem jednak to my, nowe pokolenie, jesteśmy ekspertami.
    Od naszej inteligencji i siły woli zależy los Polski i jej znaczenie w świecie.

    Znasz moje idee i plany. Każde wsparcie sie przyda. Warto za tym trochę pochodzić, bo zadania są poważne: Pro Publico Bono.
  • @Jacek Rossakiewicz 22:20:57
    Pytam o zaprezentowany (tamże) sposób widzenia relacji zachodzących w świecie.
  • @Prezydent RzBiK 00:54:11
    Kartki na towary i trudności zaopatrzeniowe zostały stworzone sztucznie, zaaranżowane dla uzyskania niezadowolenia spolecznego, w celu obalenia systemu socjalistycznego, który od roku 1968 zaczął sie szybko unarodawiać nawet pomimo pożyczek zaciagniętych przez Gierka. (Kiedy odchodził Gomółka mieliśmy dodatni bilans handlowy z Zachodem).

    Splata długów blokowała rozwój polskiej gospodarki, ale nasza oficjalna i nieoficjalna inicjatywa gospodarcza i tak pozwalala się rozwijać. A Gierek na dodatek szukał porozumienia z Kościołem i rozmawiał ze Stefanem Kardynalem Wyszyńskim.

    Nie podobało się to lichwiarzom z MFW i BŚ. Narodowy autentyczny socjalizm bez finansowej kurateli miedzynarodowej lichwiarskiej oligarchii i w porozumieniu z Kościolem Katolickim, to według nich największe niebezpieczeństwo.

    Dlatego zabito ks. Popieluszkę i zorganizowano stan wojenny, jako pożegnanie z socjalizmem. To było na rękę oligarchii finansowej. Wraz z Planem Balcerowicza/Sorosa/Sachsa wpadliśmy z deszczu pod rynnę. Przyszlo nowe gorsze zniewolenie.
  • @Jacek Rossakiewicz 22:44:56
    Bardzo dziękuję za wyjaśnienia !
    Pozdrawiam serdecznie !
  • Trochę realizmu
    Dobrze jest zdać sobie z realiów Brazylii

    Grunty orne 62 mln ha powierzchnia Polski x2
    Łąki i pastwiska 196 mln ha powierzchnia Polski x6
    Użytki rolne na mieszkańca 1,3 ha Polska 0,3 ha

    Udział Brazylii w produkcji światowej:trzcina cukrowa 43%, soja 26%, sizal 67%, kawa 35%, tytoń 11%, pomarańcze mandarynki 22%, bydło 15% 1sztuka /mieszkańca w Polsce- 0,15szt, produkcja mięsa 7%, drewno 8%, mangan 5%, boksyty10%.

    Struktura eksportu: 24% rolnictwo, 27% surowce, 10% paliwa i pochodne.

    Eksport „technologii informacyjno- komunikacyjnych” Brazylia 2,8 mld $-Polska 9,5mld$
    Produkcja na 1000 mieszkańców:
    samochodów 14,6/Polska 20,6, wiadomo jak tu w faweli pokazać się bez bryki
    komputery przenośne 12/1,5, stacjonarne 24/7, monitory 45/0

    Fajnie być kolonią
  • @Jacek Rossakiewicz 01:22:16
    Kościół zaakceptował tą narrację, bo musiał?
  • @Jacek Rossakiewicz 01:22:16
    "Splata długów blokowała rozwój polskiej gospodarki, ale nasza oficjalna i nieoficjalna inicjatywa gospodarcza i tak pozwalala się rozwijać. A Gierek na dodatek szukał porozumienia z Kościołem i rozmawiał ze Stefanem Kardynalem Wyszyńskim.

    Nie podobało się to lichwiarzom z MFW i BŚ"
    =================

    Chwilunia, wiem że najłatwiej oskarżać finansjerę żydowską, masońską gdzieś z Zachodniej Europy, ale też południowej i zza oceanu, ale warto wspomnieć tu także o roli NIEMIEC w zadłużaniu PRL, w strukturze długu końca lat 70-tych, końca lat 80-tych.

    Ten spisek był bardziej złożony i odbyło się to po szyldem "walki z komunizmem", dzisiaj jest taka obowiązująca narracja, te wszystkie restrykcje które tak nam dawały w kość, które rozbiły całkiem gospodarkę, bo przecież nie było 100% samowystarczalności przed 1981, nawet "pomoc" sowietów, RWPG miała swoje granice. Zachód wykończył nas i dalej to czyni.

    Diagnoza całości jeszcze zajmie czas niejednemu pokoleniu, a czas nie stoi w miejscu. Po etapie przejęcia wszystkiego co ma wartość, zadłużeniu wszystkich, zniewoleniu żebyśmy na panów pracowali... przyjdzie pora na bardziej radykalne przemiany nie tylko w ekonomii, kulturze, cywilizacji, religii, w tym ludobójstwo-depopulację Polaków, zdegenerowanie, w końcu architekci III RP przeprowadzą zmianę struktury ludności i staniemy się wymierającą mniejszością zupełnie bez władzy, wpływu. Kto by pomyślał 100 lat temu że czarni, kolorowi będą rządzić USA. A Europa? W ogóle nie była kolorowa.

    Trzeba postawić na zdrowy RUCH NARODOWY, niech są odłamy umiarkowane i radykalne, to się wzajemnie uzupełni, dopełni. Nie oczekujmy jednego pomysłu na Polskę. To niemożliwe, wiele dróg prowadzi do celu.
  • @Marek Kajdas 22:57:41
    Cytat:
    "Chwilunia, wiem że najłatwiej oskarżać finansjerę żydowską, masońską gdzieś z Zachodniej Europy, ale też południowej i zza oceanu, ale warto wspomnieć tu także o roli NIEMIEC w zadłużaniu PRL, w strukturze długu końca lat 70-tych, końca lat 80-tych. (koniec cytatu)

    Nie rozumiem twoich zastrzeżeń. Dzisiaj dobrze widać kto kontroluje Niemcy. Merkel to protegowana Kohla. Posłuchaj wystąpienia dr. Ratha w Berlinie:
    http://rzeczpospolita.nowyekran.pl/post/84976,rattenkrieg-wojna-szczurow#comment_729997

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej